Pielgrzymka 2012

Spotkanie opłatkowe – zmiana terminu!

Uwaga! Nastąpiła zmiana terminu. Spotkanie opłatkowe odbędzie się nie w sobotę, ale w niedzielę 16 grudnia. Godzina i program  bez zmian.

Zapraszam wszystkich pielgrzymów rowerowych, którzy pielgrzymowali z nami w tym roku jak i w poprzednich latach do Pani Jasnogórskiej, na spotkanie opłatkowe dnia 15 grudnia 2012 roku ( sobota)  16 grudnia 2012 roku ( niedziela) o godzinie 15.00 do Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii Im. Świętego Brata Alberta w Szczecinie ( ul. Świerkowa 7).
W programie:
15.15 – Eucharystia
16.00 – Dzielenie się opłatkiem
16.30 – Agapa – Uroczysta Kolacja. Proszę aby każdy wedle możliwości przyniósł coś na stół wigilijny.(Jemy to co przyniesiemy)

Sebastian

Dotraliśmy na Jasną Górę!!!

Po siedmiu dniach pielgrzymki dotarliśmy na Jasną Górę! Jest to dziwne uczucie. Z jednej strony radość' że udało się  osiągnąć cel naszej pielgrzymki, z drugiej smutek i pewien niedosyt  że to już koniec.

Z Kluczborka wyruszyliśmy wcześnie, bo ok 7.00 rano. Ostatni odcinek był bardzo krótki – 70 km.  Pogoda, tak jak podczas całej pielgrzymki  nam sprzyjała. Ok 07.15 umówieni byliśmy na stacji paliw  z grupą , która  była zakwaterowana u mieszkańców Kluczborka.

Na stacji spotkaliśmy grupę nieco „wesołej” młodzieży, która prawdopodobnie wracała z nocnej imprezy. Ich zachowanie wobec pielgrzymów nie było może zbyt miłe, tak że spotkało się z  reprymendą ze strony księdza prałata.

Ku naszemu zdziwieniu, na następnym postoju część z tych młodych ludzi przyjechała , żeby nas tym razem  ciepło pożegnać. Przy okazji zakupili kilka pamiątek pielgrzymkowych.  Było to niewątpliwie duże i miłe  zaskoczenie pokazujące jak braterskie upomnienie potrafi zmienić  człowieka.

Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze na jeden postój obiadowy, a następnie udaliśmy się na miejsce nazwane przez nas „górką przeprośną” W sumie nie jest to górka, tylko miejsce parkingowe, na którym, co roku mamy ostatni postój przed Jasną Górą.  W ubiegłym roku nasza pielgrzymka postawiła tam krzyż, który w tym roku został na nowo zakonserwowany.

Zwyczajem są na tym postoju są wzajemne przeprosiny i podziękowania za wspólny trud pielgrzymkowy.

Na Jasną Górę dotarliśmy ok godziny 15.00. Grupa nasza tradycyjnie wjechała aleją Najświętszej Marii Panny bezpośrednio na główny plac pod wałami Jasnej Góry.

Zapakowaliśmy nasze rowery na tir-a, a bagaże do naszych autobusu i po kąpieli udaliśmy się na naszą mszę o godz 17.00.  Na ołtarzu, pod obrazem Matki Boskiej złożona została księga intencji wpisywanych po drodze przez pielgrzymów, jak również tych przesłanych przez Was za pomocą internetu.

O godz. 21.00 uczestniczyliśmy w Apelu Jasnogórskim. Wyjazd planowany jest na godz.22.00.

 

Była to już 21 pielgrzymka rowerowa. Uczestniczyło w niej 240 pielgrzymów, nie tylko z woj. zachodniopomorskiego, ale z rożnych rejonów Polski.  W pielgrzymce uczestniczyli też mieszkańcy Częstochowy, którzy po raz kolejny wyruszają ze Szczecina… do swojego rodzinnego miasta. Najmłodszy pielgrzym miał 9, a najstarszy 79 lat. Przejechaliśmy ponad 600 kilometrów.

Dziękujemy wszystkim, którzy po drodze okazali nam swoją pomoc i gościnność.

Do zobaczenia za rok!

Ustalono już  termin spotkania popielgrzymkowego w Benicach. Odbędzie się ono 8 września. Połączone będzie z uroczystym odpustem.

Już teraz zarezerwujcie sobie czas. Oczywiście ze Szczecina planujemy jechać rowerami. Nocleg będzie zapewniony.

Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za czytanie i oglądnie moich relacji i zdjęć. Jednoczenie przepraszam za literówki, które powstały z uwagi na warunki w jakich pisane były te relacje. Mam nadzieję że większość z nich uda mi się poprawić po powrocie już na dużym ekranie.

Jacek

 

 

 Poniżej jeszcze zdjęcia Marka Rosińskiego ( galeria)

oraz link do zdjęć Pawła Książkiewicza

.

 

 

Paweł –   zdjęcia z pielgrzymki rowerowej

 

Jeżeli chcecie podzielić się zdjęciami to prześlijcie informacje i linki poprzez formularz kontaktowy.

 

Etap 6 – Trzebnica – Kluczbork

Przedostatni etap prowadził z Trzebnicy do Kluczborka. Był to najdłuższy etap ( 104 km).

Dzień rozpoczęliśmy mszą świętą w przepięknym kościele w Trzebnicy. Wraz z kompleksem klasztornym.

Jest to chyba najpiękniejsza budowla sakralna na naszej trasie do Częstochowy.
Bezpośrednio po mszy pielgrzymi mieli możliwość ucałowania relikwii świętej Katarzyny śląskiej, która jest patronką tej świątyni. Następnie udaliśmy się do refektarza na śniadanie.

Około godz 9.00 wyruszyliśmy w trasę. Pierwsza część była trudna, gdyż wymagała wjazdów na wysokie wzgórza otaczające Trzebnicę.

Na przerwę obiadową tradycyjnie zatrzymaliśmy się w parafii p.w. św Józefa w Bierutowie. Na obiad były smakowite zupy – ogórkowa i żurek, a do popicia do wyboru pięć rożnych kompotów owocowych oraz na deser drożdżówki z dżemem i budyniem.

Po drodze, przed Namysłowem jeden z naszych braci – Piotr został potrącony przez samochód wyjeżdżający z drogi podporządkowanej. Na szczęście skończyło się na kilku siniakach i kilku szwach. Od jutra Piotrek jedzie na szczęście dalej z nami.

Po drodze mieliśmy jeszcze dwa postoje ze smakowitymi drożdżówkami i pączkami.

Do Kluczborka dojechaliśmy ok godz 19.30. Większość z nas została zakwaterowana w szkole rolniczej w Bogdańczowicach k. Kluczborka.

Dzisiaj pogoda była dobra. Temperatura ok 22 stopni. Niestety wiał dosyć silny wiatr.

Jutro wstajemy ok. 5.30, aby dojechać do naszego celu – Częstochowy ok godz 16.00.

 

Etap piąty – Góra – Trzebnica

Nasz dzień rozpoczęliśmy od mszy świętej w kościele p.w. św. Katarzyny. Po zakończeniu otrzymaliśmy błogosławieństwo prymicyjne i pamiątkowe obrazki od nowowyświęconego księdza Andrzeja Orzecha , który właśnie rozpoczął swoją pierwszą posługę w tutejszej parafii.

Po drodze do Żmigrodu zatrzymaliśmy się na zaległy mecz piłkarski. Tym razem grały dwie drużyny kobiece- panny kontra mężatki. Wynik końcowy ( 3:3) uzyskany został dopiero podczas rzutów karnych.

Na drugi podój zatrzymaliśmy się ok 7 km. od Żmigrodu. W miejscowym kościele odprawione zostało piątkowe nabożeństwo drogi krzyżowej.

W Żmigrodzie mieliśmy przerwę obiadową przy kościele p.w. św. Katarzyny. Następnie z uwagi na piątek o godzinie 15.00 odmówiliśmy koronkę do Miłosierdzia Bożego.

Przed Najświętszym Sakramentem odczytano także WSZYSTKIE Wasze intencje przesłane przez Internet.  Zapraszamy do przesyłania.

Do naszego celu – Trzebnicy dotarliśmy ok godz. 19.00. Dzisiaj pogoda była dosyć dobra. Było jednak zimniej niż w poprzednich dniach i wiał dosyć silny wiatr.

Kolację  mieliśmy w refektarzu w klasztorze sióstr Boromeuszek w Trzebnicy. O godzinie 21.00 w klasztornej kaplicy odbył się Apel Jasnogórski i koncert naszego zespołu pielgrzymkowego. Wkrótce opublikujemy wideo z tego koncertu.

Jutro przed nami najtrudniejszy, górzysty etap – do Kluczborka.

 

Etap czwarty – Obra- Góra Śląska

Nasz czwarty etap prowadził z Obry do Góry Śląskiej. Bezpośrednio przed zasadniczym wyjazdem mieliśmy okazję zwiedzić w Obrze seminarium duchowne Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej (OMI).

Codzienna msza święta sprawowana była po drodze  w Wieleniu w Sanktuarium Matki Bożej Ucieczki Grzeszników.  Tutaj ksiądz kustosz przywitał nas niespodziewanym posiłkiem. Opowiedział także bardzo poruszającą historią cudownego uzdrowienia osoby chorej na nieuleczalną formę białaczki.  Sanktuarium to cieszy się bardzo dużą popularnością, szczególnie w okresie odpustu parafialnego. Podczas ostatniego, przez osiem dni, przyjechało ponad osiemdziesiąt tysięcy pątników.  Więcej informacji dla zainteresowanych tym sanktuarium znajduje się tutaj: Sanktuarium Maryjne w Wieleniu.

Z Wielenia przejechaliśmy do Wschowy. Po drodze ostatnią grupę złapał ulewny deszcz i burza. Na szczęście przeczekaliśmy ten intensywny, ale dosyć krótki deszcz pod wiatą na przystanku autobusowym.

We Wschowej tradycyjnie przywitał nas ksiądz proboszcz wraz z parafianami, którzy zaprosili pielgrzymów na obiad do swoich domów.  Po posiłku spotkaliśmy się w kaplicy p.w. św. Królowej Jadwigi. Wierni mieli możliwość ucałowania relikwii świętej.

Dziękujemy serdecznie proboszczowi i parafianom za serdeczne przyjęcie i wspieramy duchowo wasze dzieło budowy nowego kościoła..

Po około godzinie dojechaliśmy do następnego postoju we Wronowie. Tutaj na miejscowym boisku odbył się turniej piłki siatkowej. Gospodarze na czele z sołtysem jak co roku przywitali nas poczęstunkiem.

W tym roku przybył nam dodatkowy punkt – wizyta w Ścinach w dużym, aczkolwiek niezbyt znanym barokowym kościele p.w św. Marcina. Ponad 700 at temu swój klasztor założyli tu Cystersi. Kościół ten pomimo dominującej reformacji zawsze pozostał katolicki. Więcej informacji na stronie sciny.eu .Okazało się że w tym kościele był ochrzczony jeden z naszych pielgrzymów. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to,  że miało to miejsce jeszcze podczas II wojny światowej. Jego rodzice byli wywiezieni na roboty przymusowe do Niemiec w okolice obecnych Ścin  i tam też się on urodził.

Ze Ścin wyruszyliśmy do docelowego punktu – Góry Śląskiej. W tym roku zakwaterowanie znaleźliśmy jak zwykle u mieszkańców, ale także na pięknej, nowej hali sportowej.

Jutro ruszamy do Trzebnicy.

Aby zobaczyć większe zdjęcia kliknij myszką na powyższy pokaz. Otworzy się nowe okno z dużym zdjęciem.

 

 

Etap trzeci – Rokitno-Obra

Etap trzeci  – Rokitno-Obra W trzecim etapie przebyliśmy trasę z Rokitna do Obry.  Dzień rozpoczęliśmy mszą świętą w sanktuarium w Rokitnie. Homilię wygłosił ks. Prałat Jan Kazieczko. Poruszał on temat rodziny, jako najważniejszej komórki społecznej, w której kształtuje się charakter człowieka. Szczególnie podkreślił jak wiele zależy od rodziców w prawidłowym wychowywaniu i formowaniu młodego pokolenia.

Po śniadaniu wyruszyliśmy w drogę. Pierwszy postój zaplanowano w Sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski w Międzyrzeczu. Niewielu z nas wie, ale to właśnie w Międzyrzeczu powstało pierwsze opactwo benedyktyńskie. Jego fundatorem  był Bolesław Chrobry Świętymi Braćmi Międzyrzeckimi stało się pięciu  brutalnie zamordowanych braci z tego opactwa.  Było to dwu włoskich benedyktynów: Benedykt i Jan, dwóch słowiańskich nowicjuszy i jednocześnie rodzonych braci: Izaak i Mateusz oraz Krystyn, który im posługiwał.  Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj: Pierwsi Męczennicy Polski.

Następnym celem naszego dłuższego postoju był Żbąszyń.  Tutaj tradycyjnie ugoszczono nas obiadem w parafii p.w. NMP Wniebowziętej.  W Zbąszyniu, na brzegu rzeki  Obra zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie grupowe pod pomnikiem Jana Pawła II.   Jest to wyjątkowy pomnik, bo przedstawia  Karola Wojtyłę jako kajakarza – zobaczcie na zdjęciach.

Ze Zbąszynia wyruszyliśmy w kierunku naszego celu  – miejscowości  Obra. Przed dotarciem  na nocleg, tradycyjnie zatrzymaliśmy się na boisku piłkarskim, aby rozegrać mecz. W meczu seniorzy kontra juniorzy (ci ostatni są na zdjęciach w zółtych kamizelkach) padł remis 6:6, chociaż do przerwy prowadziła grupa starszych pielgrzymów. Królem strzelców ( 3 bramki) został Sebastian Świłpa – założyciel i kierownik naszej pielgrzymki.

W celu zakwaterowania tak licznej grupy ( 240 osób)  na noclegi rozjechaliśmy się do trzech sąsiadujących miejscowości – Obra, Jażyniec i Kiełkowo. W każdej z nich wieczorem odbył się Apel Jasnogórski.

Aby zobaczyć większe zdjęcia kliknij myszką na powyższy pokaz. Otworzy się nowe okno z dużym zdjęciem.

Pogoda dzisiaj nam sprzyjała, było ciepło i bez opadów.  W sumie to mieliśmy szczęście, gdyż okazało się po przyjeździe do Obry, że parę godzin wcześniej była tu ogromna ulewa.

Jutro czeka nas etap do Góry Śląskiej.

PS Ksiądz Roman przedstawił nam dzisiaj szokującą informację, którą myślę że należy przekazać dalej. Dotyczy ona bojkotu na świecie produktów koncernu Pepsico. Okazało się że koncern ten planował wypuszczenie na rynek  napoju wyprodukowanego z wykorzystaniem elementów nerki z ludzkich embrionów, pochodzących z aborcji. Szczegóły tutaj i tutaj

Drugi etap – Barlinek- Rokitno

Drugi etap naszej pielgrzymki rozpoczęliśmy śniadaniem  u państwa Matyja.  O godzinie 8.00 sprawowana była msza święta, bezpośrednio po której wyruszyliśmy w trasę. Rano było trochę chłodno. Wprawdzie po drodze pokropił nieco przelotny deszcz, lecz potem pogoda się znacznie poprawiła i mieliśmy super warunki do dalszej jazdy.

Na pierwszy dłuższy postój zatrzymaliśmy się w Strzelcach Krajeńskich.  Tutaj przywitano nas super grillowanymi kiełbaskami  i znakomitym ciastem. W Strzelcach prężnie działa grupa pielgrzymów rowerowych, którzy w tym roku organizują swoją pielgrzymkę do Częstochowy już po raz dwudziesty czwarty.  Po drodze mieliśmy  jeszcze trzy postoje, w tym obiadowy w Lipkach Wielkich. Ostatni  tradycyjnie w Skwierzynie pod Lidlem.  Jak co roku powodzeniem cieszyły się  lody z migdałami  i dla zmęczonych napoje energetyczne. Droga ze Skwierzyny do Rokitna jest niestety bardzo zatłoczona, więc musieliśmy bardzo uważać. Do sanktuarium w Rokitnie dotarliśmy ok godziny 19.00 wprost na kolację.  Przywitał nas ksiądz  kustosz polewając każdego  wjeżdżającego święconą wodą.  Dwie ostatnie spóźnialskie siostry dostały ekstra porcję – zobaczycie na zdjęciach  🙂

Tradycyjnie na godz. 21.00 odbył  się Apel Jasnogórski, który poprowadził  ksiądz prałat Jan Kazieczko – proboszcz katedry w  Szczecinie, który w tym roku także z nami pielgrzymuje na rowerze.

Aby zobaczyć większe zdjęcia kliknij myszką na powyższy pokaz. Otworzy się nowe okno z dużym zdjęciem.

Relacja z pierwszego etapu

Wyruszyliśmy!

Dzisiaj rozpoczęła się  nasza,  pielgrzymka. Wystartowaliśmy wcześnie rano, o godzinie 05.30 spod pomnika bł. Jana Pawła II w Szczecinie. Następnie przejechaliśmy do katedry p.w. św. Jakuba, gdzie celebrowana była msza święta. Około godz 8.00 wyruszyliśmy Trasą Zamkową  do sanktuarium na oś. Słonecznym. Po krótkiej modlitwie wyjechaliśmy w kierunku Pyrzyc. Pierwszy postój mieliśmy w Starym Czarnowie, gdzie mieszkańcy przygotowali nam poczęstunek.  Po drodze, bezpośrednio przed Pyrzycami zatrzymaliśmy się aby odmówić krótką modlitwę w miejscu, gdzie w ubiegłym roku zdarzył się tragiczny wypadek. Pijany kierowca  recydywista ( ponad 3 promile ) wjechał w grupę rowerzystów ze Stargardu.  W efekcie tego tragicznego wypadku zginęły dwie osoby i kilka  zostało rannych, w tym jeden z naszych pielgrzymkowych braci.

W Pyrzycach zatrzymaliśmy się na obiad w parafii p.w. Matki Boskiej Bolesnej. Po posiłku i odpoczynku wyruszyliśmy do Brzeska. Tam, tradycyjnie jak co roku ciepło przywitał nas ksiądz proboszcz, który w interesujący sposób przedstawił nam historię kościoła i ołtarza przedstawiającego wizerunek Matki Boskiej.

Do Barlinka dotarliśmy ok 18.30. Kolację, dla wszystkich pielgrzymów jak co roku przygotowała rodzina państwa Matyja.  O godz 21.00 odbył się Apel Jasnogórski.

Pogoda pierwszego dnia była bardzo dobra. Bez opadów przy optymalnej temperaturze.

Aby zobaczyć większe zdjęcia kliknij myszką na powyższy pokaz. Otworzy się nowe okno z dużym zdjęciem.

We wtorek. Ruszamy po mszy św. o godz 8.00.

Jacek